|
Nielegalna przesyłka lotnicza
Organizacje ochrony zwierząt podejmuja apel na podstawie ostatniej informacji, która znalazła się w prasie. Przesyłki lotnicze nie należą do najtańszych, jednak wiele osób z nich korzysta, ponieważ chce szybko wysłać coś do innego kraju. Przesyłka lotnicza ma szansę być dostarczona tego samego dnia, zaledwie po paru godzinach, co jest powodem tego, że wiele rodzin wysyła w ten sposób rzeczy rodakom za granicą. Historia, jaka miała miejsce w Polsce świadczy po raz kolejny o niekompetencji ochrony na lotnisku w Warszawie, gdzie trafił jadowity wąż. Ośrodek toksykologiczny zmuszony był do interwencji z całą rzeszą weterynarzy. Jak do tego doszło? Groźna paczkaPrzesyłka z Australii zawierała w sobie węża, który nie wiedzieć czemu przeszedł sprawnie kontrolę na bramkach. Zwierze uwięzione było przez kilka godzin w ciasnym pudelku z zaledwie paroma dziurkami na cyrkulację powietrza. Musiał być rozwścieczony, ponieważ pątrząsanie i brak światła zawsze źle wpływa na zwierzę i budzi w nij automatycznie agresję (organizację ochrony zwierząt zapewne znajdą sprawcę całego zamieszania i obciążą go srogą karą). Opakowanie uległo deformacji podczas transportu i gdy trafiło już do odbioru na warszawskim lotnisku, otworzyło się i wypuściło na zewnątrz dziką Kobrę Królewską, której rozmiary są naprawdę godne podziwu.
Ofiara ludzkiej bezmyślnościOfilog, czyli znawca węży uważa, że takie przesyłki lotnicze są niemożliwe do zrealizowana, dlatego nikt nie rozumie jak doszło do wyslania zwierzęcia do Polski jako przesyłka lotnicza. Sytuacja była naprawdę groźna, jednak udało się gada złapać. Trauma jednak z pewnością zostanie w psychice węża na dlugo. Ludzie wysyłają różne rzeczym, jednak przesyłki lotnicze, które zawieraja ukryte i przeycone dzikie zwierzęta nie powinny mieć miejsca. Lotnisko w Warszawie było jednak świadkiem takiego właśnie zdarzenia. |